Jak zadbać o własność intelektualną – własność intelektualna

Praca magisterska, licencjacka, praca na zaliczenie semestru czy każda inna. Wszystko jest starannie sprawdzane przez recenzentów lub opiekunów pod względem plagiatu. No bo łatwo jest przepisać odrobinę tego co zostało już napisane i podpisać się pod tym swoim imieniem i nazwiskiem. Zero wkładu swojego i od razu wyli poziom. Nauczyciele i profesorowie nie są natomiast tacy głupi i naiwni jak mogłoby się wydawać. Oni jak nawet jedna osoba inni respektują coś takiego jak prawa autorskie. W sumie to nie ma się c temu dziwić, ponieważ kilka prac po jakie sięgają nieuczciwi studenci czy uczniowie są im bardzo dobrze znane. Pisza je bowiem ich koledzy po studiach czy profesorowie. Jakie są zagrożenia wynikające z oszukiwania a właściwie – co trzeba powiedzieć z największą powagą z kradzieży własności intelektualnej? No najcięższym byłoby zgłoszenie sprawy na policję. Jednak profesorowie nie bywają aż tacy formalni. Ci, którzy mają bardziej miękkie serce – zwyczajnie każą nanieść poprawki i znacznie z dużą dokładnością sprawdzają prawie każde nowe zdanie czy wręcz słowo. Inni po prostu z góry wstawiają jedynkę, robią awanturę i wyrzucają za drzwi mówiąc że nie chcą znać danego delikwenta. To jest postawa chyba właściwa. Na pewno prawie każdy student powie, że przecież nic się nie stało, że to wyłącznie taki ich błąd i że już nie będą więcej. Niestety nie można wierzyć. O ile ktoś dopuścił się kradzieży raz i nie wyraża z tego powodu skruchy, to bardzo prawdopodobne jest to, że zrobi to jeszcze raz i kolejny, bo będzie wiedział, że ma możliwość mu ujść płazem. Nie można tak postępować i profesorowie w żadnej sytuacji nie powinni okazywać swej wielkoduszności. Oszustwo to oszustwo i takie postępowanie wyłącznie ma możliwość negatywnie kiełkować w późniejszym czasie. Musi więc być stosownie karane.

Comments are closed.